Victorinox Huntsman „Husaria” – no nareszcie!

W końcówce 2014 roku polski odział Victorinox ogłosił konkurs na stworzenie autorskiej grafiki na okładki scyzoryka. Tematem przewodnim były symbole narodowe w postaci znaków, barw, wizerunków w formie stylizowanej lub artystycznie przetworzonej. W styczniu 2015 roku ogłoszono wynik konkursu, który był dla mnie nieco rozczarowujący. Zdobywca pierwszego miejsca, choć ładny, nie był ani w połowie tak atrakcyjny jak laureat drugiej nagrody. Z niecierpliwością wyczekiwałem patriotycznego modelu na rok 2016 z nadzieją, że na okładce pojawi się właśnie ten, moim zdaniem, najładniejszy projekt. Ale nic z tego. Nowy biało-czerwony model pojawił się na rynku, ale nie miał nic wspólnego z ogłoszonym rok wcześniej konkursem. W kolejnych latach patriotyczne scyzoryki nie pojawiały się w ogóle. Aż do 2020 roku kiedy Victorinox, ku mojej uciesze, odkopał projekt zdobywcy drugiego miejsca i wprowadził na rynek w postaci patriotycznego Huntsmana „Husaria”.

Czytaj dalej Victorinox Huntsman „Husaria” – no nareszcie!

Victorinox Compact – najlepszy

Który szwajcarski scyzoryk jest najlepszy? Odpowiedzi na to pytanie szukałem bezskutecznie przez lata. No bo jaki powinien być? W jakie narzędzia powinien być wyposażony? Chcemy być przygotowani na każdą ewentualność więc najlepszym wydaje się być ten najbardziej wypasiony, jak CyberTool albo Swiss Champ. Są świetne, ale grube i ciężkie. Noszenie ich w kieszeni właściwie nie wchodzi w grę, a przecież scyzoryk powinien być kieszonkowy. Wychodzi na to, że dwie, może trzy warstwy to absolutne maksimum. Tylko które? Czytaj dalej Victorinox Compact – najlepszy

Case Russlock – brzydkie kaczątko

Marki Case miłośnikom scyzoryków raczej przedstawiać nie trzeba. Ta niezwykle ceniona firma jest jedną z ostatnich, która wciąż utrzymuje całość produkcji w USA i ani myśli to zmieniać. Przez ponad 100 lat wypracowała własny styl i zasady, których konsekwentnie się trzyma. Case ma oficjalny klub kolekcjonerów, którzy zwracają uwagę na każdy detal, dyskutują i wydają książki. Każdy wzór scyzoryka to oddzielna historia i prawdziwi znawcy tematu potrafią opowiadać o nich godzinami. Żaden miłośnik amerykańskiej klasyki nie może przejść obok tej marki obojętnie. Większość klasycznych wzorów powstało bardzo dawno temu i z technologicznego punktu widzenia bywają po prostu przestarzałe. Dla jednych jest to wada, a dla innych zaleta. A co by było gdyby ktoś zechciał zawrzeć współczesne rozwiązania w klasycznej formie? Czytaj dalej Case Russlock – brzydkie kaczątko