Remington RS4783 (BSA#1494) – bądź gotów!

22 lutego jest dla skautów na całym świecie dniem wyjątkowym. Obchodzą bowiem jedno z najpiękniejszych świąt jakim jest Dzień Myśli Braterskiej. Data nie została wybrana przypadkiem i jest to dzień urodzin twórcy skautingu gen. Roberta Baden-Powella oraz jego małżonki Olave. Jest to zatem najlepszy moment na przedstawienie pokrótce historii scyzoryka, od którego swoją nazwę wziął jeden z najsłynniejszch wzorów amerykańskiej klasyki – scyzoryk skautowy. 

Przełom XIX i XX wieku w USA był okresem wzmożonego rozwoju przemysłu nożowniczego. To właśnie wtedy powstało większość wzorów scyzoryków, które dziś nazywamy amerykańskimi klasykami. Nie inaczej było w przypadku dzisiejszego bohatera, ale nie od razu nazywano go skautowym. Po prostu wtedy skauting jeszcze nie istniał. W tamtych czasach scyzoryki o symetrycznym kształcie i bolsterach na obydwu końcach nazywane były double-ended jack knives. Konkretne nazwy wzorów pojawiały się w zależności od rodzaju zamontowanych narzędzi. W okolicach 1900 roku pojawiły się modele wyposażone w ostrze główne, szpikulec, otwieracz do puszek oraz otwieracz do butelek ze śrubokrętem płaskim. Nazywano je wtedy utility knives i traktowano jako zwyczajne scyzoryki użytkowe. Ich jakość wykonania pozostawiała wiele do życzenia, ale były tanie, to i klienci się znajdowali. Przełomowym momentem był rok 1911 za sprawą nowego ruchu młodzieżowego, który w iście piorunującym tempie rozwijał się na całym świecie – mowa o skautingu.

Pierwsza organizacja skautowa w USA – Boy Scouts of America (BSA) – powstała w 1910 roku, czyli dwa lata po Wielkiej Brytanii gdzie wszystko się zaczęło. Jako ciekawostkę dodam, że na terenie Polski pod zaborami ruch ten miał swój początek w 1911 roku kiedy Andrzej Małkowski opublikował adaptację książki „Scouting for boys” Roberta Baden-Powella pt. „Scouting jako system wychowania młodzieży”. Część z Was pewnie już dostrzegła, że stanowi ona tło do załączonych zdjęć. Związek Harcerstwa Polskiego, czyli największa obecnie organizacja harcerska, powstał z wiadomych powodów dopiero w listopadzie 1918 roku z połączenia wielu mniejszych organizacji działających we wszystkich zaborach.

Boy Scouts of America jest organizacją, która zawsze dbała o to żeby jej członkowie mieli dostęp do wysokiej jakości scyzoryków powstających na bazie udostępnionej licencji. W 1911 roku przyjęto wzór utility knife jako oficjalny dla BSA. Licencję na ich produkcję udzielono firmie New York Knife Co., która do 1923 roku miała na nie wyłączność. Były to dwa modele mające na okładce tarczę z hasłem be prepared, które towarzyszy skautom po dziś dzień. W roku 1923 BSA udzieliło licencji firmom Remington i Ulster. Wtedy zaczęły pojawiać się kolejne oficjalne modele wyposażone w różne zestawy narzędzi. Większość z nich oparta była o ten sam wzór. Trzeba też dodać, że BSA nie było jedyną organizacją skautową w USA, która posiadała oficjalne scyzoryki. Girl Scouts of America czy Camp Fire Girls również takie posiadały i produkowały je te same firmy w podobnych wzorach. Nic więc dziwnego, że z czasem zaczęto nazywać je skautowymi, a pierwotna nazwa utility knife została wyparta.Historia tytułowego Remingtona RS4783 rozpoczyna się w 1934 roku kiedy w oficjalnym katalogu BSA pojawił się pod indeksem 1494 (numeracje producenta i BSA były inne). Był to jeden z siedmiu modeli produkowanych dla tej organizacji przez Remingtona, który w tamtym czasie był jednym z najważniejszych graczy na rynku. Graczem, którego historia gwałtownie zakończyła się w 1940 roku (pisałem o tym tutaj). Z tego też powodu Remingtony z tamtego okresu osiągają zawrotne ceny, a w Europie są praktycznie niedostępne. Nawet specjalnie nie liczę na to, że kiedykolwiek uda mi się taki zdobyć. Nadarzyła się jednak szansa wejścia w posiadanie autentycznej rekreacji, która w serii pięciu modeli pojawiała się w katalogu Remingtona od 2009 roku. W moim przypadku jest to egzemplarz z roku 2012.

Fragment katalogu Remingtona z 2013 roku, niestety nie udało mi się odnaleźć katalogu z roku 2012. .

Określenia autentyczna rekreacja oznacza, że producent dołożył wszelkich starań aby produkt był najbardziej zbliżony do oryginału. Ma ten sam rozmiar 3,5″, zastosowano materiały tej samej klasy, uzyskano licencję BSA, nabito takie same oznaczenia i wyprodukowano go w Stanach Zjednoczonych. To ostatnie jest o tyle istotne, że w okresie powstawania tej serii większość noży z logo Remingtona powstawała w Chinach. Jednak noże Bullet knife jak i prezentowana seria powstały w amerykańskiej fabryce Bear & Son Cutlery (Remington od 1940 roku sam noży nie produkuje).

RS4783 był i właściwie wciąż jest licencjonowanych scyzorykiem skautowym, jednak względem tego co uznajemy za „typowe” odróżnia się brakiem szpikulca. Na dwóch warstwach narzędzi umieszono ostrze, otwieracz do butelek z płaskim śrubokrętem oraz otwieracz do puszek. Jego konstrukcja jest zupełnie standardowa. Są tutaj trzy stalowe linery i co ciekawe środkowy jest sporo grubszy od zewnętrznych. Na obydwu końcach znajdują się wypolerowano na lustro bolstery, a okładki wykonano z kości. Nie mogło również zabraknąć sporego ucha to przywiązania rzemyka. Tak właśnie kiedyś wyglądały scyzoryki skautowe. Ostrze to w gruncie rzeczy dość prosty drop-point o długości 65 mm i grubości 2 mm, która zmniejsza się ku czubkowi. Posiada charakterystyczne cechy dawnych Remingtonów, czyli podłużne wycięcie służące do jego rozkładania oraz jednostronne fałszywe ostrze. Wykonano je ze stali nierdzewnej powstającej według własnej formuły Bear & Son na bazie 440A z dodatkową zawartością węgla. Do codziennego użytku to więcej niż wystarczająco.Na ostrzu znalazło się kilka oznaczeń. Na awersie ricasso jest oczywiście nabite logo producenta i dumny napis Made in U.S.A. Na rewersie nabito nazwę modelu oraz rok produkcji. Nie zabrakło również oznaczeń organizacyjnych. W przeszłości jednym z wymogów licencji było umieszczanie na ostrzu logo BSA z odpowiednimi napisami. Drugim narzędziem jest otwieracz do butelek z płaskim śrubokrętem. Tutaj właściwie nic ciekawego nie można powiedzieć bo przez lata nic się w tej materii nie zmieniło. Można jedynie dodać, że po tej samej stronie znajduje się spore ucho. Według mojej wiedzy wszystkie scyzoryki skautowe z tamtych czasów miały takowe. Zdecydowanie ciekawszy jest otwieracz do konserw bo większość młodych ludzi nie będzie miało pojęcia jak go używać. Taka konstrukcja powstała w czasach kiedy puszki nie miały jeszcze rantu do zaczepienia współczesnych otwieraczy. Po prostu obcinano wieczko wzdłuż bocznej ścianki. Remington montował dwa warianty tego narzędzia: jednoczęściowe i dwuczęściowe. W prezentowanym modelu jest dwuczęściowe i rozpoznać je można po nitach mocujących.Jakość wykonania jest dyskusyjna i jej ocena zależy od tego jak potraktujemy prezentowany model. Ogólnie jest nieźle. Nie ma tutaj istotnych niedoróbek i widocznych szpar. Natomiast jakości wykończenia do perfekcji nieco brakuje. Chodzi przede wszystkim o spasowanie okładek z bolsterami oraz ohydnie osadzoną tarczę z logo BSA. Samemu szlifowaniu też trzeba by poświęcić nieco więcej czasu. W 1934 roku jednak nie potraktowalibyśmy tego jako wady. Scyzoryki skautowe były przeznaczone dla młodzieży i z założenia miały być tanie. Dlatego takie niedociągnięcia były po prostu czymś normalnym. Dla osób wymagających istniała cała masa innych wzorów, jak na przykład Whittler, które z reguły były wykończone dużo lepiej. Zatem ostateczna ocena zależy od tego czy chcemy aby rekreacja odzwierciedlała historyczne modele z wszystkimi ich cechami, czy może jednak oczekujemy jakości wedle współczesnych standardów. Osądźcie sami. Scyzoryki skautowe to niedoceniony, nieco zapomniany skarb. Zapomnieliśmy już, że tak szanowane amerykańskie Demo Knife, czy szwajcarskie Soldiery 1961 powstały właśnie na bazie konstrukcji, która znana była o wiele wcześniej. Dlatego tym bardziej się cieszę, że jeszcze istnieją firmy chcące nam o tym przypominać. Remington RS4783 to model raczej dla kolekcjonerów, którzy oprócz samego przedmiotu, jak to ładnie określił Steve Shackleford, kolekcjonują historię. A w światku nożowym to właśnie ona decyduje o wartości scyzoryka.

I tę krótką lekcję historii chciałbym zakończyć życząc w Dniu Myśli Braterskiej wszystkim harcerzom i skautom pogody ducha, wytrwałości, silnej woli, dużo uśmiechu i niezapomnianych przygód. A rok 2018, Rok Harcerstwa, będzie tym, w którym spełnią się Wasze najskrytsze marzenia. 

Czuwaj!


Źródła:
www.scoutknives.net
Steve Shackleford, Blade’s guide to knives and their values. 7th edition.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *