Böker Barlow – brytyjski rodowód, amerykański styl, niemiecka precyzja

O firmie Böker mogliście już poczytać na tym blogu przy okazji artykułu poświęconego scyzorykowi Böker Plus Tech-Tool Outdoor 4. Nie każdy jednak wie, że ten niemiecki producent sprzedaje noże i scyzoryki pod pięcioma różnymi markami: Böker, Böker Arbolito, Böker Plus, Cinch knives by Böker i Magnum by Böker. Ojcem ich wszystkich jest Böker, ten bez żadnych dopisków. Opisywana wcześniej  seria Plus to nowoczesne, wysokiej jakości noże, ale tak jak w przypadku najtańszej linii Magnum, w całości produkowane na Tajwanie i w Chinach. Z kolei Arbolito produkowane są w Argentynie. Tylko serie Böker i Cinch knives by Böker pochodzą z niemieckiego Solingen. Warto też wiedzieć, że charakterystyczne logo „Treebrand” z drzewem kasztanowca nigdy nie pojawiło się na produktach z Dalekiego Wschodu.

Trzeba przyznać, że Böker nieźle zamotał w nazwach i liniach swoich produktów, i w efekcie sam postrzelił się w kolano. Tylko osoby znające się na rzeczy są w stanie oddzielić od siebie poszczególne marki. Większość sklepów wrzuciło je bowiem do jednego worka pod nazwą Böker, w którym trudno odszukać produkt z linii ekskluzywnej. Sklepy internetowe zdominowane są przez najtańszą linię Magnum, a potencjalni klienci są narażeni na nieświadomy ich zakup będąc przekonanym, że kupują produkt legendarnej marki z Solingen.Dziś przyglądniemy się modelowi Böker Barlow, będącemu przedstawicielem najwyżej cenionej marki tego niemieckiego producenta. Jest to egzemplarz ręcznie wykończony w Solingen, niemieckiej kolebce przemysłu nożowniczego. Nazwa Barlow nie wzięła się znikąd. Jest to bowiem termin używany wobec wzoru noża zaliczanego do amerykańskich klasyków, choć w rzeczywistości wcale nie pochodzącego z Ameryki. Jego charakterystyczną cechą jest rękojeść w kształcie spływającej kropli (ang. tear shape) oraz nieco przerośnięte bolstery. Najczęściej ma jedno lub dwa ostrza, a okładki są wykonane z kości lub drewna, rzadziej z tworzyw sztucznych. Wzór ten pochodzi z angielskiego Sheffield, a jego nazwa od nazwiska prominentnej rodziny Barlowe zajmującej się produkcją noży w XVII i XVIII wieku. Najbardziej znanym z nich był Edward Barlowe, który w 1653 roku został wybrany mistrzem cechu nożowniczego. Z kolei pierwszą osobą, która użyła tej nazwy wobec wzoru noża był Obadiah Barlow, który rozpoczął swój biznes w 1667 roku, po którym firmę w 1710 roku przejął jego najstarszy syn John, a po nim w 1745 roku jego syn John Jr. W tym czasie rodzina ta używała nazwy Barlow jako znaku towarowego, do 1798 roku, kiedy zmarł ostatni jej członek. Mniej więcej w tym samym czasie niejaki Samuel Barlow mieszkający niedaleko Sheffield również produkował noże tego typu, które oznaczał literą „Z”, małym okręgiem i szablą. Po 1798 roku do swojego znaku towarowego dodał nazwę Barlow. Na początku XIX wieku wzór ten dotarł na szybko rozwijający się rynek Stanów Zjednoczonych. Istniało tam ogromne zapotrzebowanie na nieduży, prosty, solidny i szybki w produkcji nóż, który miał pełnić rolę woła roboczego. Barlow okazał się strzałem w dziesiątkę i amerykanie szybko przyjęli go jako coś swojego. Był ważnym narzędziem codziennym i popularnym prezentem dla chłopców. Sam George Washington posiadał jeden, jak również bohaterowie książek Tom Sawyer i Huckleberry Finn. Zadomowił się w świadomości amerykanów jako coś lokalnego, tak amerykańskiego jak amerykańska szarlotka. I to właśnie dlatego dziś wzór Barlow kojarzymy bardziej z USA niż Anglią. Böker jest mocno związany z rynkiem amerykańskim. Musi więc dostosować swoją ofertę do jego potrzeb, gdzie jest spora grupa miłośników klasycznych noży i scyzoryków. Wzór Barlow od lat jest tam jednym z najpopularniejszych, wiążący elegancję z solidnością. Böker wprowadził go do swojej oferty w 2016 roku zachowując wszystkie cechy typowego Barlowa, co zaowocowało bardzo ciepłym przyjęciem przez, bądź co bądź, dość konserwatywną grupę docelową.Jak na amerykańskiego klasyka przystało bazą są dwa mosiężne linery. Ich żółtawy kolor jest tutaj elementem obowiązkowym. Kolejną ważną cechą dla Barlowa są długie na 32 mm niklowe bolstery, które są wręcz znakiem rozpoznawczym dla tego wzoru. Dopełnieniem całości są piękne ciemnobrązowe okładki wykonane z afrykańskiego drewna Grenadilla. To jeden z najtwardszych gatunków drewna często mylony z hebanem. Dostępny jest również w wersji oprawionej w czarny dąb. Oba wyglądają niezmiernie elegancko. Nie będzie się ich wstydził żaden gustowny mężczyzna.Po jednej stronie dodatkowo znajdziemy charakterystyczne logo „Treebrand” z napisem Solingen, bez którego podobno żaden nóż spod ekskluzywnej marki Böker nie opuścił Solingen.Tradycyjny Barlow ma w postaci złożonej długość 3-3/8″ (ok. 85 mm). Prezentowany model nie odbiega od tego standardu i jego niewielkie rozmiary pozwalają ukryć go w każdej kieszeni. Mimo tego potrafi zaskoczyć swoją solidnością. Ostrze Barlowa to dwuipółcalowy (ok. 63 mm) clip-point o grubości 1,6 mm z pełnym płaskim szlifem i polerką na wysoki połysk. Do jego wykonania użyto stali 440C i to jest jego wyróżnik. Jest bardzo sztywne i czuć w nim moc. Fabryczny poziom naostrzenia jest wręcz imponujący. Taką jakość krawędzi tnącej dotychczas widziałem tylko w Le Camarguais L’olivette opisywanym kilkanaście miesięcy temu. 440C jest najtwardszą wersją spośród całej rodziny 440-tek. To stal nierdzewna z zawartością węgla na poziomie dobrych stali węglowych. Jest twarda, sprężysta i fantastycznie trzyma ostrość. Niektórzy mogą stwierdzić, że w tak małym nożu to gruba przesada, ale moim zdaniem jest wręcz przeciwnie. Twarde stale nierdzewne charakteryzują się mniejszą odpornością na pęknięcia przy uderzeniach mechanicznych, dlatego nie nadają się do dużych noży, które często są używane np. do rąbania drewna. W małych nożach owa kruchość jest mniej istotna, bo rzadziej przykłada się do nich większą siłę. Tutaj ważne są właściwości tnące, a Barlow naprawdę goli jak brzytwa. Należy jednak pamiętać, że nawet 440C kiedyś się stępi. Nastąpi to zapewne dość późno, ale trzeba potem poświęcić sporo czasu na ostrzenie.  Konieczna jest również podstawowa pielęgnacja ostrza, bo zabrudzone dość szybko pokrywa się rdzą powierzchniową.Böker Barlow to typowy slip-joint. Nie uświadczymy tu żadnej blokady, mamy za to solidną sprężynę. Podłużne wycięcie pod paznokieć spełnia swoje zadanie, ale byłoby lepiej gdyby było bliżej czubka. Wówczas byłaby lepsza dźwignia do pokonania sporego oporu sprężyny. Jak przystało na nóż wysokiej jakości jest też tzw. half stop, czyli sprężyna dodatkowo blokuje ostrze przy 90 stopniach. Jest to traktowane jako element bezpieczeństwa dla slip-jointów.Jakość wykonania Barlowa jest znakomita i tego należy oczekiwać od Bökera. Zdarza mu się jednak przeoczyć istotne niedoróbki i nie tylko ja to zauważyłem. Obejrzyjcie tę recenzję, a zrozumiecie o co chodzi. Noże tego producenta zawsze otrzymujemy ładnie zapakowane w czarne tekturowe pudełko. Do prezentowanego modelu dołączony jest również czerwony woreczek do przechowywania scyzoryka. Celowo mówię o przechowywaniu a nie noszeniu, bo moim zdaniem one po prostu do siebie nie pasują. Pomijam fakt, że jest za duży, ale do Barlowa pasuje bardziej skórzany futeralik niż miniaturka szkolnego worka na buty.Böker Barlow to bardzo elegancki niewielki nożyk, który w razie potrzeby pomoże w wykonaniu nawet nieco cięższych zadań. Jest skierowany przede wszystkim na rynek amerykański, ale w Polsce również nie brakuje miłośników klasyki zza oceanu. Tego rodzaju noże zawsze wyglądają dobrze. Nie jest im straszny ani garnitur, ani leśny kamuflaż. Dlatego Barlow może okazać się tym jedynym.
Na koniec jeszcze kilka wskazówek na temat tego gdzie i za ile można go kupić. Nie jest to takie proste, bo o ile noże z serii Magnum są właściwie wszędzie to trafić na modele ekskluzywne jest znacznie trudniej. Polskim dystrybutorem Bökera jest forma Togo, która prowadzi również sprzedaż internetową. Innym, sprawdzonym przeze mnie źródłem jest sprzedający poprzez Allegro D@nshop, który bardzo szybko wprowadza nowości do swojej oferty. Trzecim źródłem może być polecana już kiedyś przeze mnie fińska strona lamnia.fiktóra oferuje atrakcyjniejsze ceny, ale niestety zwiększyła ostatnio z 40 do 80 € minimalną wartość zamówienia z darmową wysyłką. Po wprowadzeniu na rynek Barlow bardzo szybko poważnie zdrożał. Ja kupiłem swój egzemplarz za 44 €, a teraz w tym samym sklepie kosztuje już 59 €. Na oficjalnej stronie Bökera to już 69,95 €. Zatem jeżeli chcecie stać się właścicielami tego pięknego noża to przygotujcie ok. 300 zł i chyba trzeba się spieszyć, bo popyt najwyraźniej przerósł podaż.


Źródła:
www.boker.de
Steve Shackleford, Blade’s guide to knives and their values. 7th edition.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *