Victorinox Cadet – limitowany elegancik

Wielu z nas pojęcie „szwajcarski scyzoryk” kojarzy się głównie z tymi w czerwonych celidorowych okładkach. Plastik ma jednak to do siebie, że trudno nazwać go ekskluzywnym. Jedyną rzeczą z tworzywa sztucznego, którą mógłbym do tej kategorii zaliczyć są klocki Lego. Eleganckie noże powinny być jednak wykończone drewnem, kością, skórą lub metalem.  Victorinox na szczęście ma w swojej ofercie takie modele. O jednym z nich pisałem kilka miesięcy temu w artykule Victorinox Excelsior Alox – biżuteria w kieszeni. Dziś przyjrzymy się bliżej modelowi Cadet, który podobnie jak wspomniany Excelsior, będzie się świetnie prezentował w każdej sytuacji.

Victorinox_Cadet_01Cadet to nieduży scyzoryk znajdujący miejsce w ofercie Victorinoxa w kategorii tych mierzących 84 mm. Ma typową dwuwarstwową konstrukcję, ale zamkniętą w pięknych, aluminiowych, teksturowanych okładkach. Pierwotnie Cadet miał dwa ostrza, oraz otwieracze do puszek i butelek. Później małe ostrze zastąpiono pilnikiem do paznokci, a liniowy wzór na aluminiowych okładkach zamieniono na dobrze dziś znaną kratką. Stary model nazwano Cadet II, co wydaje się być nie do końca logiczne, no ale tak już zostało. Na początku był dostępny w kolorze srebrnym i czerwonym. Dziś regularne modele Cadeta są tylko srebrne, ale co jakiś czas producent decyduje się na wypuszczenie limitowanych edycji z okładkami w innych kolorach. Prezentowany egzemplarz należy właśnie do jednej z nich, a konkretnie Cadet Colors Limited Edition. Seria ta pojawiła się na tynku w 2012 roku i składa się z modeli w pięciu kolorach: pomarańczowym, niebieskim, czerwonym, czarnym i srebrnym, przy czym ten ostatni różni się nieznacznie od modelu regularnego, ma ot choćby logo w innej kolorystyce. Inną istotną różnicą jest brak kółka do kluczy. Wszystkie dotychczasowe modele Cadeta, również te limitowane, były w takowe wyposażone. Dodatkowo wraz ze scyzorykiem otrzymujemy skórzany futerał, a całość jest zapakowana w ładne kartonowe pudełko.

Victorinox_Cadet_04

Victorinox_Cadet_05Victorinox_Cadet_06Poza wymienionymi wcześniej różnicami to całkiem normalny Cadet. Zachował wszystkie praktyczne cechy tego z regularnej sprzedaży. Posiada ostrze o długości krawędzi tnącej wynoszącej 52 mm, czyli dokładnie tyle samo co pozostałe scyzoryki Victorinoxa z kategorii 84 mm. Jego grubość to 1,5 mm, co jest wartością zupełnie wystarczającą. Drugim narzędziem jest dość agresywny pilnik do paznokci. W drugiej warstwie producent umieścił zupełnie standardowe otwieracze. Z jednej strony do butelek, z dodatkowym 6-milimetrowym śrubokrętem płaskim, a z drugiej do konserw, z 3-milimetrowym śrubokrętem. Siła tego scyzoryka tkwi jednak w jego grubości, która wynosi zaledwie 7 mm. Jest to jeden z najcieńszych modeli w ofercie Victorinoxa.

Jeśli chodzi o właściwości użytkowe to Cadet jest zwykłym szwajcarskim scyzorykiem ze wszystkimi jego zaletami i wadami. Jest mały, lekki (46 g), praktyczny i funkcjonalny. Nie nadaje się natomiast do cięższych prac. I nie dlatego, że jest delikatny, bo nie jest. Po prostu trudno go solidnie chwycić ze względu na swoje niewielkie rozmiary. Świetnie się sprawdzi w kieszeni eleganckiego mężczyzny, któremu nóż służy głównie do obierania owoców, ucinania odstających nitek czy otwierania listów, a od biedy i do przygotowania posiłku w warunkach polowych.

Victorinox_Cadet_02Do zestawu z kolekcji limitowanej dołączony jest elegancki futerał wykonany z nielakierowanej cielęcej skóry. Dzięki temu z czasem powinien pokryć się patyną i nadać jeszcze bardziej ekskluzywnego charakteru. Nie jest on jednak przeznaczony do noszenia przy pasie, bo nie wyposażono go w żadną szlufkę. Za to na dyrektorskim biurku, albo w eleganckiej teczce będzie prezentował się świetnie.

Victorinox_Cadet_08

Victorinox_Cadet_07Jakość wykonania jest typowa dla szwajcarskiego producenta, czyli bardzo dobra, a w wypadku modelu limitowanego nawet nieco lepsza. Próbowałem doszukać się różnic pomiędzy egzemplarzem z regularnej sprzedaży, a tym z „kolorowej” serii i jedyną rzeczą, którą udało mi się znaleźć to jakość wykończenia okładek. W zwykłych modelach zdarza się, że  krawędzie okładek są nieco poszarpane, tak jakby niedokończone, niedoszlifowane. W prezentowanym egzemplarzu tego problemu nie ma i krawędzie również są dopieszczone.

Victorinox Cadet to wspaniały scyzoryk dla kogoś kto ceni sobie elegancję, a model z limitowanej edycji dodatkowo podkreśla charakter właściciela.  Nie jest jednak tajemnicą, że za styl trzeba więcej zapłacić i w tym przypadku nie jest inaczej. Cena jest raczej wysoka, bo modele regularne kosztują ok 80-90 zł. Za wersję z kolorowej edycji limitowanej trzeba zapłacić dwukrotnie więcej. To dużo, dlatego mój egzemplarz pozostanie nieużywany i  sobie spokojnie leży nabierając wartości. Tak to już jest z limitowanymi i nietypowymi modelami.  Przekonaliśmy się o tym w 2008 roku, kiedy w szwajcarskiej armii wprowadzono nowy model noża. Niemal natychmiast ceny starego modelu 1961 potroiły się.

Zatem jeżeli szukacie małego, eleganckiego scyzoryka o indywidualnym charakterze to Cadet Colors Limited Edition może okazać się strzałem w dziesiątkę. Póki co jest jeszcze łatwo dostępny, ale nigdy nie wiadomo kiedy się to zmieni.

2 komentarze do “Victorinox Cadet – limitowany elegancik”

  1. Wszystko fajnie. Ale „puki” boli, bardzo:

    „Puki co jest jeszcze łatwo dostępny, ale nigdy nie wiadomo kiedy się to zmieni.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *